Reklama, informacja.
Warszawska strona, o warszawskich  ulicach, zabytkach, firmach, sklepach, restauracjach, galeriach i warszawskich ciekawostkach.

abc@warszawska.info    abc.warszawa@gmail.com


888 333 625

  Bibliografia Ciekawostki

Firma

Spis ulic

 

Boleść, Bonifraterska (strona wschodnia), Burmistrzowska, Ciasna, Dolańskiego, Fondamińskiego, Franciszkańska, Freta, Gomulickiego, Konwiktorska, Kościelna, Koźla, Pl.Krasińskich (strona wschodnia), Międzyparkowa, Mostowa, (pierzeja północna), Nowiniarska, Piesza, Przyrynek, Rybaki, Rynek Nowego Miasta, Samborska, Sapieżyńska, Stara, Świętojerska (do Pl.Krasińskich), Telakowskiej, Wójtowska, Zakroczymska.

historia ulicy

 

Franciszek Maksymilian Sobieszczański. WARSZAWA - wybór publikacji. Warszawa 1967 (zachowano pisownię oryginalną):

Gdy z powodu budującego się obecnie [1877 r.] dworca drogi żelaznej nadwiślańskiej zwróci się ku ulicy Zakroczymskiej ruch publiczności, może niejednemu przyjdzie chęć dowiedzenia się o jej przeszłości. Dla dogodzenia przeto domniemanej ciekawości podajemy niektóre wspomnienia przywiązane do tej miejscowości.

Nie dla każdej ulicy w Warszawie tak łatwo wywieść źródłowość nazwy, jak dla Zakroczymskiej. Znalazła ona taką nazwę, gdyż tamtędy przechodziła droga wiodąca ku Zakroczymowi jako najbliższemu miastu w tych stronach. Już w XV wieku, kiedy tutejszą okolicę otaczały jeszcze lasy, a najbliższy z nich zwano Gajem, akta archiwalne miejskie często wymieniają ulicę brukową prowadzącą do Zakroczymia, W XVI i XVII stuleciach nosiła ona stale teraźniejszą nazwę i odznaczała się istniejącym dotąd wybornym zdrojem, który lud wówczas zwał „źródłem".

Po ukończeniu pierwszej wojny szwedzkiej w drugiej połowie XVII wieku sporządzane spisy posiadłości, czyli tak zwane lustracje, wykazują znajdujące się tutaj domy drewniane, które szlachta i możniejsi panowie stawiali, aby mieć tam mieszkanie w czasie zjazdów publicznych. W drugiej połowie XVIII wieku ulica rozciągała się do wyżej wspomnianego zdroju i liczyła 41 posiadłości, po­między którymi 14 było murowanych, reszta drewniane.[1] [Taryfa m. Warszawy 1784]

Na początku bieżącego stulecia ostatnich znajdowało się jeszcze 19 2 [Taryfa domów miasta Warszawy dla wygody publicznej nowo wydana, z dołączeniem przedmieścia Pragi i domów za rogatkami będących. W miesiącu styczniu 1817 roku, Warszawa 1817, s. 58—59.]; po roku 1831 było osiem drewnianych, a wszy­stkie inne murowane, z tych po zajęciu na obręb Cytadeli zostało teraz 12 3.[W związku z budową Cytadeli w latach 1832—1834 oraz dalszych umocnień w latach 1848—1855 wyburzono część domów położonych na Żoliborzu i Nowym Mieście, m. in. także przy ul. Zakroczymskiej.]

O wszystkich zabudowaniach tej ulicy powtórzyć można uwagę wyrzeczoną przez jednego z uczonych pisarzy, że rzadko majątki u nas ziemskie przechodzą do drugiego pokolenia. Zbyt częsta zmiana właścicieli nieruchomości tu w Warszawie od dawna spostrzegać się daje. Nie ma więc i na ulicy Zakroczymskiej śladu dawniejszych posiadaczy i zaledwie niektóre własności mają historyczne znaczenie.

Przedniejszą zawsze budowlą wznoszącą się przy samym wstępie jest kościół pod wezwaniem św. Franciszka Serafickiego, który przed laty należał do zakonu oo. franciszkanów. Gmach to w stylu jońskim złożonym, w kształcie krzyża z dwiema wieżami. Stawiano go podług planu Jana Chrzciciela Ceroniego, budowniczego włoskiego, od r. 1679. Budowa trwała lat 28.4 [Projekt Ceroniego został częściowo zmieniony przez Józefa Fontanę i syna jego Jakuba. Budowę kościoła i klasztoru ukończono w 1732 r. Na mocy ukazu kasacyjnego z dn. 8 listopada 1864 r. franciszkanie zmuszeni byli do opuszczenia klasztoru i kościoła, który był w tym okresie] Wewnątrz kościół ten składa 'się z trzech naw; główna w stylu korynckim z takimiż pilastrami. Sklepienie krzyżowe. Czysty, skromny i widny, ma jedenaście ołtarzy z pięknymi obrazami, między którymi odznacza się w głównym obraz św. Franciszka i w prezbiterium dobra kopia z Rafaela Przemienienia Pańskiego, malowana przez Józefa Oleśkiewicza, słynnego później mistyka w Petersburgu5. [Józef Oleszkiewicz (1777—1830), malarz, od r. 1810 przebywał w Petersburgu, kopię Rafaela wykonał dla Alek­sandra Chodkiewicza. Dla kościoła Franciszkanów zakupiona została na publicznej licytacji zbiorów Chodkiewicza w r. 1824 za 60 czerw. zł. Obraz uległ zniszczeniu w czasie powstania warszawskiego 1944 r.]

Niegdyś kościół ów, jako posiadający relikwie św. Witalisa, patrona wojskowych, był wyłącznie przeznaczony do odprawiania dla tychże służby Bożej. Inną osobliwością tej świątyni są coroczne uroczystości w dniu św. Cecylii, obchodzone przez artystów muzycznych, które z dawna zaprowadzone dotąd się utrzymują.

Przyległe zabudowania, oznaczone numerem 1 porządkowym [hip. 1863], stanowiły przedtem rozległy klasztor, który dotykał dwóch ulic: Zakroczymskiej i Franciszkańskiej. W roku 1797 zajęto znaczną część tego klasztoru i przemieniono na Dom Kary i Poprawy, utrzymujący się do roku 1834. Po przeniesieniu Domu Kary za Wolskie rogatki6 [Dom Kary i Poprawy został przeniesiony na ul. Wolską nr hip. 3102/3 do ufundowanego przez Staszica Domu Przytułku i Pracy. W r. 1883 w budynku tym umieszczono Szpital Wolski.] i stosownym odnowieniu gmachu, po roku 1837 mieściła się tutaj Akademia Duchowna Rzymskokatolicka; obecnie zaś ma tam pomieszczenie ochrona mikołajewska dla dzieci wojskowych.

Drugą celniejszą budowlą przy tej ulicy jest gmach pod numerem hipotecznym 1826, porządkowym 6, zwany koszarami Sapieżyńskimi. Zwraca on uwagę swoją obszernością i zewnętrzną postacią, przypominającą poprzednie jego przeznaczenie. Pierwotnie stał na tym miejscu dom murowany z obszernym ogrodem, będący własnością Sebastiana Rybczyńskiego, pisarza sądów zadwornych królewskich. W roku 1726 kupił go od niego Jan Fryderyk Sapieha, kasztelan trocki. Bogaty możnowładca kazał za­raz dom rozebrać i wznieść teraźniejszy gmach, zwany odtąd pałacem Sapieżyńskim.

Sapieha mieszkał tu, kiedy przebywał na dworze, jako kanclerz, lub brał udział w zgromadzeniach prawodawczych. Tu wykańczał uczone dzieła drukowane w Warszawie. Lubił przy tym otaczać się przepychem, żył dworno i gościnnie. Wyprawiał często bale, na których jaśniała wdziękami i rozumem jego małżonka, z domu księżniczka Radziwiłłówna, kobieta dumna, energiczna, która mieszała się do spraw publicznych, wodziła rej wszędzie i trzęsła wszystkim. Postać to typowa i osobliwa, wzór wyborny do powieści historycznej.

Po bezpotomnym zejściu kanclerza pałac przeszedł w posiadanie rodziny Sapiehów z innej linii. Z kolei był zatem własnością Aleksandra [Michała] Sapiehy, podskarbiego nadwornego, później wojewody połockiego i hetmana pol­nego litewskiego, na koniec także kanclerza wielkiego litewskiego, który pierwszy z Sapiehów zaczął używać tytułu księcia.

Był to człowiek zacny, ale słaby do niedołęstwa i nie odznaczający się wielką inteligencją. Mianowicie zaś głośną była jego żona, z domu księżniczka Lubomirska, słynąca ze swojej lekkomyślności i zbyt wesołych zabaw wyprawia­nych w tutejszym pałacu. Książę ze swoim dworem bawił zawsze w Warszawie, miał u siebie stoły otwarte i tutaj umarł w r. 1793.

W następnych czasach pałac przeszedł na własność rządu i został zamieniony na koszary. Obszerne sale nie raz przeznaczone były dla pomieszczenia rannych żołnierzy w r. 1808.

Amatorowie grali tu teatr w francuskim i polskim języku.

Po drugiej stronie ulicy jedna z obszerniejszych posiadłości, oznaczona w hipotece nr 1857, porządkowym numerem 15, ma także za sobą podania ludu i częste wspomnienia w pamiętnikach miejscowych. Pył to naprzód pałac księcia Stanisława Lubomirskiego, podstolego wielkiego koronnego, niezmiernego bogacza.

 Życie jego stanowi także gotową treść do powieści historycznej, tak było pełne rozmaitości i przygód. W szczególny sposób doszedł on do olbrzymiego majątku, miał nieprzeliczone dobra i dochody, których nie znał rozmiarów. Bogacz skutkiem tego ogromny, dumny jak każdy ówczesny pan i lekkomyślny, otaczał się wielką milicją nadworną, prowadząc wesołe i hulaszcze życie. Iluż to dziwacznych fantazji, uczt i bachanalii były świadkiem tutejsze mury.

W ostatecznym jednak wyniku, a może skutkiem zawiedzionych marzeń, wpadł w zupełną bezwładność umysłową.7 [Stanisław Lubomirski (1704—1793), podstoli koronny, w r. 1764 kandydował do tronu polskiego. Zawiedziony w swo­ich nadziejach popadł w depresję.] Wtedy właśnie, w roku 1770, kupił od niego ów pałac za 12 000 dukatów Władysław Gurowski, marszałek na­dworny litewski.

Postać to innego pokroju, ale jeszcze bardziej z ujemnej strony głośna w dziejach drugiej połowy XVIII stulecia. Człowiek swojego wieku, francuskiej ogłady, która tak popłacała wówczas, chciał wypłynąć na wierzch jakimi bądź drogami; wszystkie mu były dobre, gdy prowadziły do celu, i wypłynął. Zdolny i obdarzony bystrym pojęciem, zdolności te kierował nie na korzyść społeczeństwa. Czynny ciągle, nie ustawał w zabiegach, zwykle w cudze płatając się sprawy. Zajmowało Gurowskiego razem wszystko, sejm, miejscowe drobne zajścia, osoby, sejmiki, wybory, trybunały, sprawy prowincjonalne. A pieniędzy łaknął, bo potrzebował ich wiele. Odkąd został właścicielem tutejszego pałacu, przepych, jakim się otaczał, i sposób przyjmowania gości dotąd jeszcze przechowują się w podaniach ludu. Gurowski umarł w tym pałacu 1790 r.8 [Władysław Gurowski (1715—1790), marszałek w. litewski, przewrotny i sprzedajny polityk, skompromitowany wysługi­waniem się mocarstwom zaborczym, w latach 1784 i 1787 za­stępując Jerzego Wandalina Mniszcha, marszałka w. kor., dbał o zaprowadzenie porządku w Warszawie.]

Następnie posiadłość przeszła do Szanieckiego, dziś jest własnością spadkobierców Maringe'a.

Zdrój, o którym wspominaliśmy, znajduje się teraz w dali od ulicy, u podnóża stoku Cytadeli, blisko drogi wiodącej do drugiego nowego mostu żelaznego9. [Drugi most żelazny zbudowany został w r. 1875. Na filarach tego mostu, wysadzonego przez Niemców w powietrze 1,3 września 1944 r., zbudowany został most Gdański, oddany do użytku Z2 lipca 1959 r.] Jest to źródło naturalne, o którym wzmiankują akta miejskie w XVI wieku. W roku 1771 uchwycono je w wodozbiór murowany w stylu poważnym gotyckim. W r. 1834 po­prawiono wodozbiór i pokryto go domkiem murowanym w stylu lekko gotyckim, nad którym umieszczono wyjętą z poprzedniego budynku marmurową tablicę z następują­cym łacińskim napisem: Stanislaus Augustus prospiciendo publicae salubritati hunc fontem restaurari jussit anno MDCCLXXI}9 [Przekład: „Stanisław August w trosce o zdrowie publiczne źródło to odnowić kazał. R. 1771". Źródło to, zwane zdrojem Stanisława Augusta, zostało odrestaurowane w r. 1959 w związku z budową trasy mostowej.]

Obecnie źródło to jest bardzo dobrze utrzymane, wchodzi się doń po kilkunastu stopniach kamiennych, których wewnątrz budynku jest cztery. Czerpią tu okoliczni mieszkańcy wyborną wodę do picia.

 

 

 

www.123noclegi.info

www.gdzie-nocleg.pl

www.stare-miasto.com

www.wiejskie-wakacje.pl

www.123noclegi.pl

  Copyright © 2009-2019 M. Lewandowski firma LEWMARK